IT eSky.pl

RSS

Czy dojrzałe zespoły potrzebują Scrum Masterów?

„Scrum Master dobrze wykonał swoją pracę, jeśli jego zespół już go dłużej nie potrzebuje”.

Często spotykam się z różnymi wersjami tego powiedzenia.

To jedna z najbardziej szkodliwych maksym związanych z Agile. Powinniśmy ją ukatrupić, zakopać głęboko i wymazać z naszej kolektywnej pamięci.

Chwileczkę, ale dlaczego? Czyż nie jest ona prawdziwa?

Metaforycznie rzecz biorąc, jest. Obrazuje ona ważną zasadę, że Scrum Master nie powinien mikro-zarządzać zespołem, ale powinien go uczyć jak się samo-organizować.

Jednak kluczowym słowem jest tutaj metaforycznie. Problem polega na tym, że często jest ona brana dosłownie. Byłem świadkiem wielu takich sytuacji, począwszy od zapytania Scrum Mastera na rozmowie kwalifikacyjnej czy jest gotowy wziąć pod opiekę drugi zespół gdy jego obecny za pół roku osiągnie dojrzałość, a skończywszy na usunięciu Scrum Mastera z zespołu, „ponieważ zespół osiągnął dojrzałość i już go nie potrzebuje”.

Co gorsza, we wszystkich przypadkach, których byłem świadkiem, tak zwana „dojrzałość” zespołu była tak na prawdę zaledwie podstawowym poziomem kompetencji. Zespoły te co dopiero przestały się potykać o swoje własne Scrumowe stopy i zaczęły dowozić mniej lub bardziej regularnie, jednak nadal miały przed sobą długą drogę by stać się naprawdę Zwinne i efektywne.

Zastanów się: kto zatrudnia najlepszych, najlepiej płatnych coachów i trenerów? I kto ma najwięcej coachów na jednego członka zespołu? Profesjonalne drużyny sportowe i wojskowe jednostki specjalne. Organizacje już i tak działające na światowej klasy poziomie doskonałości.

Im dojrzalszy zespół, tym trudniej jest mu rozwijać się jeszcze dalej. Ogarnięcie podstaw Scruma i wprowadzenie ich w życie jest łatwe. Można się tego nauczyć nawet z książki, jeżeli zespół jest zgrany i nie boi się eksperymentować i popełniać pomyłek. Na tym etapie rola Scrum Mastera polega głównie na skróceniu okresu nauki i zapewnieniu, że będzie ona przebiegać bez większych potknięć. To, co naprawdę trudne, to stopniowe dopieszczanie wszystkich drobnych detali, które sprawiają, że zespół działa na najwyższym poziomie. Wymaga to wielu lat rozmyślnego wysiłku i stanowi nie lada wyzwanie – i tu właśnie tak na prawdę zaczyna się rola Scrum Mastera.

Idea, że Scrum Master nie ma po roku w zespole nic do roboty, to potężne nieporozumienie. W świecie sportu, jeden trener może szkolić wiele grup początkujących, ale profesjonalne zespoły zatrudniają nierzadko wielu dedykowanych coachów i asystentów dla pojedynczej drużyny. To prawda, większość organizacji IT nie kładzie aż takiego nacisku na trening i dążenie do osiągnięcia doskonałości na światowym poziomie jak profesjonalne drużyny sportowe. Jednak zasadnicza reguła pozostaje bez zmian: im bardziej dojrzały zespół i im bardziej efektywnym chcemy żeby się stał, tym więcej uwagi i tym bardziej doświadczonego Scrum Mastera potrzebuje.

Oczywiście, jeśli nie zależy nam na ciągłym polepszaniu naszej efektywności, jeżeli naszym celem jest jedynie wygodne umoszczenie się na podstawowym poziomie kompetencji, faktycznie możemy nie potrzebować Scrum Mastera w pełnym wymiarze, a może nawet i wcale. Jednak na obecnym, super-konkurencyjnym rynku, jest to dla organizacji raczej krótkowzroczna strategia.

Co Ty o tym sądzisz?

Jak to funkcjonuje w Twojej organizacji? Zatrudniacie Scrum Masterów, by pomagali zespołom osiągać doskonałość, czy jedynie po to, żeby szybko przebrnęli z nimi przez podstawy? Podziel się swoimi doświadczeniami w komentarzach poniżej!


  • Andy Brandt użył kiedyś w jednym z filmików trafnego porównania scrum mastera do administratora systemów i sieci IT. Dobrym nie jest ten, którego widać i który jest zarobiony nad miarę, lecz ten, który może „przysnąć” w kątku, co nie znaczy, że jest zbędny – pojawi się wtedy, kiedy sytuacja tego będzie wymagać w takim wymiarze, w jakim będzie to niezbędne. Ale cóż… Agile, Scrum – to nie tylko zestaw metod czy framework, ale kodyfikacja stanu umysłu (mindsetu) niezbędnego, by faktycznie skorzystać na stosowaniu owych metod i frameworków. Z tym zaś różnie bywa. Z nowym rokiem należy życzyć wszystkim próbującym być Agile, by im się udało o tym nie zapomnieć :)

  • Justyna

    Pytanie w jaki sposób zweryfikować „przydatność” Scrum Mastera w zespole deweloperskim? Czy w Twojej organizacji Scrum Masterzy mają postawione cele, typu: jakaś wartość biznesowa, którą ma zrealizować zespół deweloperski? W analogii do coachów zespołów sportowych, po przegranych meczach taki coach jest zwalniany, czy w przypadku SM’a też tak być powinno?

  • Krzysztof Winiarski

    Zarówno w przypadku Scrum Mastera jak i typowego menadżera o jego przydatności najczęściej świadczą sytuacje kryzysowe. Na jednym z coachingów w jakim miałem okazję uczestniczyć padł przykład menadżera który zarządza dla przykładu grupą handlowców. Na co dzień wszystko idzie dobrze, menadżer przychodzi na 8:00 do pracy, zamyka się w swoim biurze, parę razy wychodzi po kawę, a po 16:00 opuszcza biuro. Mogłoby się wydawać że jest zbędny. Ale nagle pojawia się sytuacja kryzysowa, jego handlowcy zaczynają tracić grunt pod nogami. Menażer wychodzi ze swojego pokoju, przekazuje instrukcje lub dwie i… wszystko powoli wraca na tory, a menadżer do swojego pokoju. Bardzo często tego typu ludzie są zupełnie niewidoczni w organizacji, ale to właśnie oni ciągną ją do przodu najmocniej. Pewne rzeczy na pierwszy rzut oka w codziennych, „normalnych” warunkach, po prostu nie są widoczne.

Zobacz również